Amerykański Chopper - jedyny w swoim rodzaju serial dokumentalny opisujący codzienne zmagania rodzinnego warsztatu motocyklowego urósł do rangi prawdziwego, światowego fenomenu. Wbrew znamiennemu tytułowi programu, na szyldzie umieszczonym na słynnym budynku na prowincji w północnej części stanu Nowy Jork widnieje napis “OCC – Orange County Choppers.” Przez lata mogliśmy śledzić jak warsztat rozrasta się, a umiejętności twórców oraz stopień złożoności olśniewających motocykli ewoluują. Jednak wszystko to co widzieliśmy to zaledwie czubek góry lodowej.

“Strata czasu!” – grzmi Senior wybiegając pełen furii z zaciśniętymi pięściami ze swojego biura. Marnotrawni synowie reagują w naturalny dla siebie sposób. Paulie szykuje się do walki, podczas gdy Mikey z drwiącym uśmieszkiem usuwa się w cień. Warsztat Orange County Choppers po raz kolejny staje się autentyczną strefą walk. Ryczący, wszechmocny i wszechwładny głos Seniora oznajmia: „Nie liczy się to co robisz, ale jak to robisz!”.
Czas na program
Wszystko to już przerabialiśmy, jednak nadal nie możemy powstrzymać uśmiechu na naszych twarzach. Paul Teutul Senior rzadko, o ile w ogóle, bywa subtelny. Jednak bardzo często ma on rację i to aż do bólu. Przed kamerą, porywczy, ojcowski pogromca „amerykańskiego choppera” jawi się jako prawdziwy mur nie do przebicia – trzeźwo myślący, wyrachowany i niezłomny. Jednak pomiędzy rykiem oraz furią jego starannie dopracowanego, „złego” charakteru, od czas do czasu Senior wydaje się być niebezpiecznie sympatyczny, o ile nie niezmiernie czarujący.
I właśnie to może stanowić niezamierzoną (i bezcenną) tajemnicę programu. Widzowie traktują te zmienne sprzężenia pomiędzy staromodną etyką pracy Seniora, a wyluzowanym i kreatywnym podejściem synów jako nad wyraz fascynujące. Co tydzień, wzrok milionów widzów zostaje przykuty do telewizorów.
Inspirujący melanż bujnej wyobraźni oraz porywczości trafia we właściwą strunę wspólną wielu ludziom na całym świecie. Widownia zostaje “wtajemniczona” w decyzje, błędy oraz porażki tworzące nieodłączną część każdego realizowanego projektu. Osobowości błyszczą, narzędzia latają, a czas ulatnia się. Jednak, w jakiś sposób, wbrew wszystkim przeciwnościom, zawsze udaje się wyjść z opresji.
Gdy napięcie maleje i cichną krzyki, zdeterminowany Senior oraz utalentowany syn Paulie działają ramię w ramię. Pod płaszczykiem chaosu kryje się niechętny, lecz szczery podziw dla wzajemnych zdolności. To właśnie ta panująca w warsztacie chemia sprawia, że ojciec, synowie oraz znamienite motocykle imponują.

Codzienna rzeczywistość
Przed rzeczywistością nie uciekną nawet gwiazdy. Ta prawda ma zastosowanie zwłaszcza w sferze codziennej produkcji. Obszar ten to nowa, niewidoczna, „znajdująca się poniżej poziomu wody” część góry lodowej w nieustannie rozrastającym się garażu OCC.
Wychodząc poza teraźniejszość, kiedy to nasi bohaterowie pożegnają się już z telewizją i staną się częścią amerykańskiej kultury masowej, „nowi ludzie renesansu” świata motocykli tworzą podwaliny, które pozwolą OCC stać się najbardziej popularnym oraz wpływowym twórcą motocykli na świecie.
Pracujący poza kulisami, planiści, projektanci, mechanicy oraz twórcy przygotowują się do produkcji nowej linii standaryzowanych motocykli, aby sprostać oczekiwaniom rosnącej sieci sprzedawców detalicznych marki OCC. Dotychczas, wszystkie motocykle były tworzone według specyfikacji klienta, co oznacza, że nowa gałąź działalności firmy stanowi radykalny zwrot w podejściu wszystkich pracowników OCC do swojej pracy. Jednak największe zmiany dotyczą kierownika warsztatu mechanicznego Jim Quinna.
“Jest to zdecydowanie duże wezwanie” – mówi Quinn. “Z jednej strony praca jest łatwiejsza, jednak z drugiej o wiele bardziej wymagająca. Ponieważ nasze maszyny są połączone ze sobą, kiedy już opracujemy część specyfikacji, wystarczy wczytać program i powielać ją bez jakiegokolwiek problemu”.
Jednak uruchomienie produkcji seryjnej przy jednoczesnym tworzeniu niepowtarzalnych egzemplarzy pod presją programu telewizyjnego to nie sielanka. “To właśnie druga strona medalu” – uśmiecha się Quinn. „Zawsze jest tak samo. Jak tylko przygotujemy maszyny, aby uruchomić całodzienną produkcję, Bęc! Musimy robić przerwę aby zrealizować specjalny projekt z myślą o motocyklu do programu”.
Zdawszy sobie sprawę z faktu, że ni stąd ni zowąd firma trzyma zbyt wiele srok za ogon, załoga OCC postanowiła niemal podwoić wielkość swojego warsztatu maszynowego. Senior oraz Mikey wraz z ekipą filmową na ogonie, złożyli wizytę w położonych na powierzchni 30 479 000 m2 `zakładach Haas Automation w południowej Kalifornii i żartobliwie wyryli swoje nazwiska na maszynach, które wybrali. Jim Quinn wraz z innymi pieczołowicie koordynowali rozwój firmy, rekomendując zakup poszczególnych maszyn na całe tygodnie przed wylotem gwiazd na zachodnie wybrzeże. Jednak zaimprowizowany, nabazgrany przez Seniora napis „Ta jest moja!” sfilmowany podczas wizyty w fabryce, wypadł o wiele bardziej zabawnie na ekranach.
Warsztat OCC rozrastał się coraz bardziej, aż przybrał rozmiary budynku o powierzchni 914 370 m2. W nowej przybudówce, został zainstalowana minihuta co to jest Haas, tokarka narzędziowa TL 1 oraz poziome centrum obróbcze EC-500, stanowiąc uzupełnienie obróbki „niestygnących” pionowych centrów obróbczych VF-5/50, VM-3 oraz VF-2SS a także tokarki SL-20.

Rzeczywistość
“Pozytywną stroną tego wszystkiego jest kompatybilność wszystkich posiadanych przez nas maszyn Haas” – stwierdza Quinn. “Ten sam program można zastosować dla każdej z nich. Wszystkie moje biblioteki narzędziowe pozostają niezmienne dla wszystkich maszyn: narzędzie nr 2 to zawsze wiertło; narzędzie nr 7 to 6 mm frez walcowo-czołowy itd. Taka szeroka wymienność pozwala nam tworzyć niepowtarzalne rzeczy”.
“Kilka miesięcy temu, mieliśmy taki dzień, kiedy w związku z produkcją kół musieliśmy uruchomić cztery z naszych pięciu obrabiarek, nawet centrum obróbcze VF-2” – mówi Quinn. “W wielu ze staromodnych motocykli tworzonych przez Seniora stosujemy szesnastocalowe obręcze tylne zamiast typowych 18 czy 21 calowych, jakie są montowane w większości naszych chopperów. Powiedziałem – wiesz co? . . . Myślę, że to wypali! – Wcześniej nawet nie myślałem o wycinaniu kół za pomocą VF-2, ale tamtego dnia potrzebowałem czterech nowych kompletów. Na szczęście, 16 calowy projekt znakomicie pasował do przestrzeni skrawającej, pozostawiając nawet trochę luzu, dzięki czemu nie musiałem zmieniać czegokolwiek w programie. Po prostu wrzuciłem materiał i mogłem wycinać koła na wszystkich tych maszynach jednocześnie. To było niesamowite”.
Każda maszyna firmy Haas w warsztacie OCC jest podłączona do sieci i jest wyposażona w 20- lub 40-gigabajtowy dysk twardy, do którego Quinn ma dostęp z biura. “Wczytuję programy za pomocą aplikacji Mastercam®,” – mówi – “Przekazuję dane i przesyłam kod NC bezpośrednio do maszyny”.
Nieskazitelne wykończenia tworzone przez Quinna, z których słynną części produkowane przez OCC, są wynikiem jego umiejętności technicznych oraz możliwości technicznych maszyn firmy Haas. Ponieważ programy są zbyt duże dla pamięci wbudowanej w urządzenia, większość plików zawierających opis kół oraz powierzchni przetwarzam za pośrednictwem bezpośredniego sterowania numerycznego (DNC)” – wyjaśnia. “Nasi pracownicy zajmujący się chromowaniem oraz polerowaniem są zachwyceni wykończeniami, jakie uzyskujemy dzięki maszynom Haas”.

Nowa rzeczywistość
Biorąc pod uwagę ambitny rozwój w sektorze produkcji seryjnej oraz wymagania stawiane w związku z tworzeniem niestandardowych motocykli na potrzeby programu, niemal każdy w OCC, w tym Quinn, musi pełnić wiele funkcji: od operatora maszyn poprzez projektanta, pracownika fabryki, inżyniera, montażysty po telewizyjną osobowość. Każdy musi reprezentować sobą wiele ról, co stanowi klasyczną definicję "człowieka renesansu".
“Staliśmy się właśnie kimś takim " - zwierza się Quinn. “Jednak dzięki temu, nasze produkty są o wiele bardziej popularne niż wtedy, gdy byliśmy niszową firmą tworząca te same produkty. Ta zmiana była bezwzględnie konieczna, aby OCC mogło stać się tym czym jest dzisiaj” – wyjaśnia. “Jeżeli weźmiemy pod uwagę pewne sztywne ramy, jakim musimy stawić czoła, oczywistym staje się, że tutaj, w naszym warsztacie nie możemy pozwolić sobie na sytuacje patowe pomiędzy wykonawcą, projektantem” – stwierdza Quinn. “Aby stworzyć motocykl, wszyscy musimy współpracować; nasz system musi być wydajny”. Ekipa musi dostarczyć Pauliemu to czego on potrzebuje i kiedy tego potrzebuje, a Seniorowi tego czego chce i kiedy tego chce!
Bez dyskusji pozostaje również fakt, że pracownicy muszą sprostać wygórowanym wymaganiom codziennej produkcji.
Przyjrzawszy się bliżej pracy w OCC, łatwiej jest docenić nam wyrafinowaną etykę pracy oraz zrozumieć dlaczego nic bardziej nie wkurza Seniora niż „strata czasu!” Jednak, ponad wszystko, jest to warsztat utalentowanych, kreatywnych ludzi będących pod wpływem obdarzonych wyobraźnią umysłów Pauliego oraz Mikeya Teutulów. Jeżeli pozostaje jakiś wolny czas, prawdziwy człowiek renesansu zawsze znajdzie czas, aby go wypełnić. . . jakąś kreatywną intrygą.
Tak więc, gdy homary w suchym lodzie zostaną dostarczone Seniorowi, jest jedynie kwestią czasu zanim szczelnie zamknięta butelka suchego lodu zostanie roztrzaskana o podłogę rozbryzgując strumień wody na zewnątrz jego biura. Gdy w butelce wytworzone zostaje maksymalne ciśnienie eksploduje ona. Podobnie z resztą jak Senior. Sławne czarne drzwi otwierają się z hukiem i po raz kolejny twórczy warsztat OCC staje się sceną wojenną wziętą żywcem z gry komputerowej.
Miliony roześmianych widzów nie mogłyby wyobrazić sobie tego w inny sposób.

Słowo w słowo
Podczas należącej do rzadkości chwili spokoju w nowym warsztacie OCC, Senior oraz Paulie robią sobie filozoficzne wycieczki i rozmawiają z nami o wymaganiach, jakie stawia przed nimi "Amerykański Chopper". Ich przemyślenia są tak zgodne, że nie jest zaskakujące, gdy wchodzą sobie w słowo dokańczając wzajemne uwagi.
CNC Machining: Wiemy od kiedy warsztat OCC jest obecny na rynku, ale od kiedy wy zajmujecie się tworzeniem motocykli?
Senior: Moim pierwszym motocyklem był Triumph z 1971, który sprawiłem sobie w 1974. Kilka lat później zacząłem interesować się tworzeniem i wszystkim, co się tym wiąże.
CNC Machining: A więc siedzisz w tym interesie od ponad 30 lat! Skąd czerpiesz wciąż nowe pomysły?
Senior: Obecnie, większość pomysłów pochodzi od Pauliego. Ale od czasu do czasu po prostu siadamy i omawiamy je. Obydwaj mamy pewne koncepcje i staramy się je przeforsować. Czasami ja coś poddaję, a Paulie rozwija dany pomysł. Jednak, jest on kimś więcej niż tylko projektantem. To jest facet, który źródłem pomysłów.
CNC Machining: Cokolwiek robisz, to działa.
Wszyscy myślą, że pewnego dnia dacie plamę, ale wy cały czas tworzycie nowe motocykle, które sprawiają radość waszym klientom. Cały czas czekamy na kogoś, kto przyjdzie i powie wam: “No dobra ... wiecie co. . . To jest do kitu”.
Senior: (śmiejąc się) Myślę, że sprzęt jakim obecnie dysponujemy, zwłaszcza maszyny Haas, które umożliwiają tworzenie własnych kół oraz obróbkę CNC według naszego projektu, nieco ułatwia nam życie. Pozwala nam również na wykorzystanie naszego kreatywnego potencjału oraz jego wcielenie w życie.
CNC Machining: Czy sądzisz, że osiągnąłeś już ten nieuchwytny punkt kreatywności, w którym jesteś w stanie wykonać wszystko, co tylko potrafisz sobie wyobrazić?
Senior: Tak myślę. Jestem w stanie zrobić praktycznie wszystko.
Paulie: (włączając się do rozmowy) No tak! Sądzę, że potrafimy wykonać niemal wszystko, czego potrzebujemy – zwłaszcza dysponując obrabiarkami firmy Haas. . . Mam przez to na myśli, że obrabiarki CNC produkowane przez firmę Haas odgrywają duże znaczenie w naszej pracy. Obecnie, możemy wykonać wszystko, o czym tylko zamarzymy. Przez cały czas mówimy o naszych zdolnościach, naszej innowacyjności oraz stosowanych przez nas technologiach. Jednak dociera to do Ciebie dopiero wtedy, gdy wracasz do warsztatu i poświęcasz chwilę, aby rozejrzeć się dookoła. Naprawdę . . . to niesamowite!
CNC Machining: Wiemy, że posiadacie duże poziome centrum obróbcze EC-500 wykorzystywane w produkcji seryjnej. Jednak byliśmy świadkami jak za jego pomocą tworzyliście elementy do niestandardowego motocyklu.
Senior: Zawsze istnieją nowe wyzwania, jeżeli wiesz co mam na myśli? Tak więc . . .
Paulie: . . . podejmujemy je. Mamy świetny program oraz parę świetnych pracowników, Jima i Tyea. Oni po prostu tworzą znakomite rzeczy. Możesz mieć świetny sprzęt, jednak jeżeli nie masz dobrych ludzi do jego obsługi, nie wyprodukujesz nic dobrego.
CNC Machining: Będąc tu z naszą poprzednią wizytą, zauważyliśmy, że w warsztacie każdy musi przyłożyć rękę do wszystkiego. Nazywamy was “nowymi ludźmi renesansu!"
Senior: (śmiejąc się) Każdy musi brać udział we wszystkim! To jest . .
Paulie: . . . pewne. Każdy musi znać się na wszystkim w warsztacie.
Senior: (nadal śmiejąc się) Na tym to wszystko polega.
CNC Machining: Nawet z całą ekipą dyplomowanych „prymusów”, dzieła tworzone przez OCC zdumiewają nas. Jak wam się udaje utrzymać znakomitą jakość tego improwizowanego programu telewizyjnego?
Paulie: Dobrzy ludzie. Mówisz ludziom co mają robić, a oni to robią. To kreatywni, utalentowani oraz bardzo inteligentni pracownicy.
CNC Machining: Jednak wydaje się, że zawsze macie pod górkę.. . .
Senior: (włączając się) Zawsze. . . zawsze . . zawsze!
CNC Machining: Czy chcecie nam wobec tego powiedzieć, że to “wyciągnie królika z kapelusza w ostatniej chwili” to nie podpucha?
Paulie: Dokładnie. Właśnie tak jest. Wynika to zawsze z kombinacji różnych terminów: po pierwsze terminu emisji programu, po drugie, z faktycznych terminów realizacji projektu i po trzecie z terminów wyznaczonych . .
Senior: . . . przez nas!
Paulie: Dokładnie. . . czasu jest zawsze jak na lekarstwo.
Senior: Nawet jeżeli mamy niewiele czasu na stworzenie motocykla, musimy uwzględnić w nim wiele innych czynności, które wykonujemy. Czasami musimy udać się na drugi koniec świata i z powrotem, aby dokończyć robotę. Tak to jest. . .
Paulie: . . . A nawet jeżeli mamy sporo czasu na stworzenie motocykla, w ciągu kilku minut zapas ten zostaje skurczony do zera ze względu na zmiany w harmonogramie. Zawsze znajdzie się milion powodów, aby zrobić coś innego w pierwszej kolejności.
CNC Machining: A więc presja jest tak wysoka, jak widać to w telewizji? Czy to ona jest tą siła napędową, która ma wpływ na jakość waszej pracy?
Senior: Presja stanowi cześć naszej pracy. Właśnie dlatego jest ona taka interesująca. Musisz mieć wyznaczone cele, musisz mieć powód, aby coś robić, ale to musi być interesujące.
Paulie: Tak, to prawda. Gdybyśmy udawali presję, byłoby to widoczne, a poza tym . . .
Senior: . . . nie byłoby tu nas!
Tekst i zdjęcia: Richard Berry